Po sierpniowych uroczystościach w Grybowie, które zgromadziły wielu gości, doszło do niezwykłych, kameralnych spotkań, które połączyły przeszłość z teraźniejszością. Prof. Barbara Einhorn, która odwiedziła Polskę, wróciła już do Nowej Zelandii, ale historia jej rodziny wciąż żyje dzięki ludziom, którzy pamiętają i dzielą się swoimi wspomnieniami.
Spotkanie w Krakowie z panią Wiktorią Zięba-Firek
Jednym z takich wydarzeń było spotkanie w Krakowie, gdzie pani Wiktoria Zięba-Firek (z domu Walor) zaprosiła Barbarę Einhorn na obiad. Pani Wiktoria, która w dzieciństwie mieszkała w tej samej kamienicy przy Rynku w Grybowie co Einhornowie, opowiedziała o tym w filmie „W pamięci unieść świat…”. Niespodziewanym gościem okazał się kuzyn Barbary, Marcus Strenger, którego przyjazd był znany zaledwie tydzień wcześniej.
Podczas spotkania pani Wiktoria przekazała Barbarze i Marcusowi pamiątki – szklaną misę oraz wcześniej podarowaną „kokilkę” z niebieskiego szkła. Te przedmioty pochodziły ze sklepu Izaaka Einhorna, który prowadził w Grybowie handel porcelaną i szkłem. Izaak wręczył je sąsiadowi, Franciszkowi Walorowi, ojcu pani Wiktorii, ponad 80 lat temu. Teraz wróciły do rodziny, co było niezwykle wzruszającym momentem.
Wspomnienia pani Zofii Durak
Kolejnym zaskoczeniem była wizyta pani Zofii Durak (z d. Jasińskiej), której matka Maria pracowała w sklepie Einhorna. Pani Zofia, obecnie mieszkająca w Krakowie, podzieliła się historiami przekazanymi jej przez matkę. Dotyczyły one m.in. Sary Landau (siostry Izaaka) i jej męża Suchera Berla. Gdy pan Landau był więziony w Nowym Sączu, Maria przenosiła mu wiadomości i paczki od rodziny z Grybowa. Wspomnienia te uzupełniły wiedzę o losach rodziny, w tym o próbie ucieczki z getta, która niestety nie powiodła się.
Upamiętnienie na Rynku w Grybowie
Warto przypomnieć, że rok temu, 15 września, na Rynku w Grybowie umieszczono „Kamienie Pamięci” z imionami i nazwiskami członków rodziny Einhornów i Landauów. Natomiast w sierpniu tego roku, w obecności Barbary i Marcusa, odsłonięto instalację z ich twarzami i postaciami w oknach zrujnowanej synagogi, tuż obok ich dawnego domu.
Spotkanie z Esther Gilboa i słodka pamiątka
Kolejnego dnia po spotkaniu z panią Wiktorią i panią Zofią, Barbara i Marcus spotkali się z Esther Gilboa, córką Grybowianki Feigi Riegelhaupt, oraz jej mężem Jakubem. Spotkanie odbyło się w restauracji przy ulicy Szerokiej w Krakowie, gdzie w karcie znajdowały się ciasteczka „makagigi”. Okazało się, że Sara Landau częstowała nimi małą Wiktorię, a także Esther, gdy ta miała 6-7 lat. Był to wzruszający akcent, który przywołał smak dzieciństwa i pozwolił uczcić pamięć Sary w wyjątkowy sposób.
Te spotkania pokazują, jak ważne jest pielęgnowanie pamięci o tych, którzy odeszli, i jak historia potrafi łączyć ludzi po latach. Dzięki takim inicjatywom cząstki dawnego świata wracają na swoje miejsce, a pamięć o rodzinie Einhornów pozostaje żywa.
Źródło: Grybów
Fot. facebook.com

