Piłkarze Łososia nie będą dobrze wspominać wyjazdowego spotkania w Rytrze. Mimo sprzyjającej infrastruktury sportowej, gospodarze okazali się bezwzględni dla przyjezdnych, zdobywając aż siedem bramek. Wynik ten odzwierciedla problemy kadrowe oraz liczne błędy w ustawieniu, które tego dnia trapiły drużynę gości.
Kluczowym momentem spotkania była czerwona kartka, którą jeden z zawodników Łososia otrzymał już w 50. minucie. Gra w osłabieniu znacząco utrudniła odbudowanie korzystnego rezultatu. Mimo trudnej sytuacji, honorowe trafienia dla swojego zespołu zaliczyli Radek Pawłowski oraz Paweł Bukowiec, co pozwoliło uniknąć całkowitego pogromu.
Przed drużyną ważne wyzwania
Mimo bolesnej lekcji, sztab szkoleniowy i zawodnicy zachowują spokój. Kolejna okazja do rehabilitacji nadarzy się już w najbliższą niedzielę, kiedy to na własnym stadionie zmierzą się z rezerwami Podhala Nowy Targ. Kibice liczą na poprawę dyspozycji i zdobycie cennych punktów w ligowej tabeli.
Szczególną uwagę warto zwrócić na zbliżający się finał Pucharu Polski. Został on zaplanowany na 14 października na godzinę 15:30, a areną zmagań będzie stadion w Łososinie Dolnej. Przeciwnikiem Łososia będzie czwartoligowy Poprad Muszyna. To prestiżowe starcie może być okazją do zdobycia trofeum i zapisania się w historii klubu.
„Nie spuszczamy głów, nie poddajemy się” – podkreślają przedstawiciele klubu, dodając: „Łosoś nigdy się nie poddaje”.
Mecz z Podhalem II będzie doskonałym testem charakteru drużyny przed decydującym spotkaniem pucharowym. Kibice z pewnością licznie stawią się na trybunach, aby wesprzeć swoich ulubieńców w drodze po kolejne zwycięstwa.
Źródło: Łosoś Łososina Dolna
Fot. facebook.com

