W Powiatowej i Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej im. Wiktora Bazalicha w Starym Sączu zorganizowano sesję popularnonaukową zatytułowaną „Sándor Márai. Historia i dzieło artysty”. Wydarzenie przyciągnęło miłośników literatury węgierskiej, a jego gwiazdą była Teresa Worowska – tłumaczka, która przybliżyła polskim czytelnikom twórczość Máraiego.
Kim była tajemnicza pani L.?
Wystąpienie Worowskiej nosiło tytuł „Tajemnicza pani L.” i koncentrowało się na Ilonie, żonie pisarza, nazywanej w rodzinie Lolą. Prelegentka wyjaśniła, że bezpośrednim impulsem do podjęcia tematu było wydanie na Węgrzech obszernego wyboru z prywatnych zapisków Ilony, liczących aż osiem tysięcy stron. Drugim powodem była zagadkowa nieobecność Loli w notatkach samego Máraiego przez długie lata.
Jak podkreślono, dzienniki Ilony nie były pisane z myślą o publikacji, inaczej niż „Dziennik” jej męża. Dziś jednak – ostrożnie i wybiórczo – wypełniają luki w narracji Máraiego, rzucając nowe światło na jego życie prywatne.
Recepcja twórczości i „Dzieło Garrenów”
Twórczość Sándora Máraiego stopniowo torowała sobie drogę do czytelników na kontynencie, począwszy od przekładów niemieckich. Pisarz zyskał na znaczeniu u schyłku życia oraz po śmierci w lutym 1989 roku. Jak przypomniano, autor zastrzegł, że jego dzieła mogą być wydane na Węgrzech dopiero po wycofaniu wojsk radzieckich. Gdy to nastąpiło, recepcja jego prozy w ojczyźnie gwałtownie przyspieszyła. Kluczowe znaczenie miały tu zarówno „Dziennik”, jak i utwory przeredagowane w pentalogię „Dzieło Garrenów”.
Głosy prelegentów: historia versus dzieje
Przed wystąpieniem tłumaczki odbyły się trzy inne prelekcje. Maria Marcinowska przedstawiła „Márai – zarys biograficzny”, przywołując fakty z życia artysty. Jakub Bulzak w eseju „Sándora Máraiego widzenie historii” wprowadził rozróżnienie między historią a dziejami. Według niego pisarz odnosi się do subiektywnie przeżywanego potoku zdarzeń, komentując go z dużą dozą emocji, i wykorzystuje własną biografię, by ukazać dzieje płynące ponad intencjami jednostek.
Witold Kaliński w wystąpieniu „Péter Garren w zrujnowanym świecie” wskazał na cechy prozy Máraiego, która – parafrazując Baudelaire’a – „nie zawiesza narowistej woli czytelnika na niekończącej się nici zbędnej intrygi”. Jego zdaniem fabuła jest szczątkowa, a protagoniści bierni. Narratorzy powoływani przez pisarza odznaczają się mizoginią, prowadzącą w świat krzywych luster.
Napięcie między Iloną a Lolą
W świetle udostępnionych notatek Ilony oraz piątego tomu „Dzienników” ujawnia się zdumiewające napięcie między tym, co prywatne w życiu, a tym, co skonstruowane w dziele. Jak zauważono, istnieje rozdźwięk między Iloną a Lolą – i między nimi a postaciami kobiet wyłaniającymi się z głębin tej prozy.
Organizacja i wystawa
Sesję zorganizowała starosądecka biblioteka, a finansowo wsparł ją burmistrz Starego Sącza. Stowarzyszenie AMICI HUNGARIAE, które podjęło się tego wysiłku, zapowiada kontynuację, jeśli tylko świat nie będzie degradował się zbyt szybko – co zresztą opisywał sam Márai. Instytut im. Liszta w Warszawie wzbogacił spotkanie o wystawę poświęconą walorom balneologicznym Węgier. Teksty z sesji będą dostępne w bibliotece w Starym Sączu.
Źródło: Biblioteka Stary Sącz

