W niedzielnym meczu LKS Poprad Rytro musiał uznać wyższość Wisły Czarny Dunajec, przegrywając 0:3. Spotkanie od początku nie układało się po myśli gospodarzy, którzy już na wczesnym etapie meczu popełnili dwa kosztowne błędy, pozwalając rywalom objąć prowadzenie 2:0.
Mimo niekorzystnego wyniku, drużyna z Rytra nie złożyła broni. Podopieczni trenera walczyli do ostatniego gwizdka, stwarzając sobie kilka dogodnych sytuacji. Dwukrotnie piłka trafiła w poprzeczkę, a raz została wybita z linii bramkowej przez zawodnika Wisły. Brakowało jednak skuteczności i odrobiny szczęścia, które tego dnia wyraźnie sprzyjało gościom.
W końcówce meczu Poprad zdecydował się na odważne ataki, licząc na odrobienie strat i wywalczenie choćby remisu. Niestety, w 94. minucie Wisła Czarny Dunajec przypieczętowała zwycięstwo trzecią bramką, wykorzystując luki w obronie gospodarzy.
Po meczu szkoleniowiec Popradu podkreślił, że jego zespół zapłacił wysoką cenę za indywidualne błędy, ale nie zamierza się poddawać. „Gratulujemy Wiśle zwycięstwa. My podnosimy głowy i walczymy dalej” – skomentował na klubowym profilu. Kibice w Rytrem mimo porażki docenili postawę drużyny, która do końca próbowała odwrócić losy spotkania.
Kolejne wyzwanie przed Popradem już w następnej kolejce. Zespół zapewnia, że wyciągnie wnioski i wróci na zwycięską ścieżkę.
Źródło: Popard Rytro
Fot. facebook.com

