Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Podegrodziu przygotowali zestaw zasad, które mogą uratować życie, gdy staniemy się świadkami wypadku. Ich zdaniem kluczowa jest nie tylko szybka reakcja, ale przede wszystkim zachowanie zimnej krwi i własnego bezpieczeństwa.
Zatrzymaj się bezpiecznie i zadzwoń pod 112
Pierwszym krokiem jest zatrzymanie pojazdu w miejscu, które nie stworzy dodatkowego zagrożenia. Strażacy ostrzegają, by nie wchodzić na jezdnię ani w strefę niebezpieczną — ratownik, który sam ucierpi, nie pomoże nikomu.
Następnie należy wezwać pomoc pod numerem 112. W zgłoszeniu trzeba podać dokładną lokalizację, charakter zdarzenia, liczbę poszkodowanych oraz zauważone zagrożenia. Gdy w pobliżu są inne osoby, warto wskazać konkretną osobę i poprosić ją o wezwanie służb — to skuteczniejsze niż ogólne wołanie o pomoc.
Słuchaj dyspozytora i nie przenoś poszkodowanego
Operator numeru alarmowego może udzielać wskazówek do przyjazdu karetki czy straży. Dlatego nie należy rozłączać się jako pierwszy — to dyspozytor decyduje, kiedy rozmowa może się zakończyć.
OSP Podegrodzie przypomina też, by nie przemieszczać poszkodowanego, chyba że zagraża mu bezpośrednie niebezpieczeństwo, na przykład pożar. Po przyjeździe służb warto przekazać im, co się widziało — to cenne informacje dla ratowników.
Czego nie robić na miejscu wypadku
- Nie nagrywaj poszkodowanych — to naruszenie ich godności i prywatności.
- Nie utrudniaj dojazdu ratownikom — zastawione drogi to częsty problem.
- Nie rozłączaj się pierwszy z dyspozytorem numeru 112.
Strażacy apelują o udostępnianie tych zasad — ich zdaniem taka wiedza może przydać się każdemu, niezależnie od sytuacji.
Źródło: OSP Podegrodzie
Fot. facebook.com

