W sierpniu 1933 roku Grybów żył przygotowaniami do imienin Marii Paszkowej, właścicielki miejscowego browaru. Relacja prasowa z tamtego okresu, opublikowana na łamach „Głosu Podhala”, opisuje wydarzenie jako wyjątkowe święto lokalnej społeczności. Już 13 sierpnia, na dwa dni przed właściwymi imieninami, Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet, którego prezeską była Maria Paszkowa, zorganizował przyjęcie w salach kasyna. Wzięły w nim udział członkinie związku oraz liczni goście, którzy wspominali zasługi jubilatki na polu działalności humanitarnej.
Festyn w parku browaru
Główna uroczystość odbyła się 15 sierpnia w parku otaczającym browar. Program festynu był bogaty: wystąpił chór „Echo” z Nowego Sącza oraz orkiestra Związku Strzeleckiego z Grybowa. Uczestnicy bawili się wśród okrzyków na cześć Marii, delektując się przy tym piwem grybowskim, które – jak podkreślała ówczesna prasa – było bezkonkurencyjne zarówno pod względem jakości, jak i ceny.
Działalność charytatywna i patriotyczna
Maria Paszkowa, z domu Francuzka, wyszła za mąż za potomka czesko-austriackiej rodziny Pascheków, który spolszczył nazwisko na Paszek. Była znana z ofiarności – wspierała budowę nowego kościoła w Grybowie, organizację Kongresu Eucharystycznego oraz pomagała powodzianom, w tym żydowskim dzieciom z Nowego Sącza w 1934 roku. Za swoją działalność otrzymała papieski medal „Pro Ecclesia et Pontifice” od Piusa XI.
W czasie II wojny światowej Maria zaangażowała się w konspirację. Wspólnie z księdzem Dziedziakiem z Podchełmia organizowała pomoc dla Polskiego Państwa Podziemnego, w tym kryjówki i zaopatrzenie dla oddziału AK dowodzonego przez jej syna Franciszka Paszka „Kmicica”. Wysyłała wozy z pomocą do Tarnowa dla podopiecznych biskupa Pękali. Na prośbę grybowskich Żydów ukryła artefakty religijne, co po donosie jednego z pracowników doprowadziło do jej aresztowania i osadzenia w obozie Auschwitz. Cudem przeżyła, ale po wojnie komunistyczne władze odebrały jej browar, pozwalając jedynie pozostać w nim jako lokatorce.
Pamięć o Marii Paszkowej
Dzięki zachowanym fotografiom z albumu wnuczki Ireny Hodbod możemy zobaczyć Marię w chwilach prywatnych, otoczoną rodziną na schodach domu. Te niezwykłe zdjęcia oraz panorama browaru, udostępnione przez wnuczkę Françoise Paszek, stanowią cenny materiał historyczny. Opracowanie: K. Kmak.
Źródło: Grybów
Fot. facebook.com