W przededniu rocznicy Zagłady grybowskich Żydów, przypadającej 20 sierpnia, Społeczne Archiwum Grybowa zaprasza do zapoznania się z historią rodziny Friedmanów. To opowieść o domu, który stał w tylnej uliczce, o mecenasie i jego żonie, o dzieciach bawiących się razem, o tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się w tym miejscu.
Dom, o którym mowa, był ponadprzeciętnych rozmiarów jak na tę część miasta – miał wysoki parter, schody z balustradą i ozdobny szczyt. Na dole i na piętrze znajdowały się osobne mieszkania. W kredensie u ciotki przechowywano szklanego żołnierzyka oraz salaterki z poziomkami z niebieskiego i zielonego szkła, których nie wolno było dotykać. Z poszewek wypruwano haftowane inicjały, ale przetrwały niektóre serwetki z zawijasami układającymi się w litery A i R, a może A i F.
Historia rodziny Friedmanów to także wspomnienia o mecenasie i jego żonie, którzy mieszkali na dole. Mieli małą dziewczynkę, którą czasem zostawiali pod opieką na piętrze. Dzieci z uliczki bawiły się razem, choć zdarzały się też psikusy – jak „chrzczenie” małych Żydków w stawie w parku czy pomalowanie kota mecenasowej olejną farbą. Później przyszli Niemcy, a pytania o to, czy rodzina otruła się w domu, i o walizkę, za którą gestapo biło ciotkę, pozostają bez odpowiedzi.
Cały tekst dostępny jest na stronie Sagi Grybów – Społecznego Archiwum Grybowa. Organizatorzy zapraszają wszystkich Grybowian i osoby zainteresowane historią Zagłady na wydarzenie 20 sierpnia 2026 roku, którego szczegóły znajdują się na Facebooku.
Źródło: Grybów
Fot. facebook.com