Na archiwalnym zdjęciu z 1938 roku uwieczniono grybowski rynek. W tle widać grupki mieszczan i chłopów, kobiety w chustach oraz mężczyzn w kapeluszach. Środkiem placu przechodzą panie w wytwornych sukniach. Na pierwszym planie pozują dwie dziewczynki, które z niecierpliwością przyglądają się fotografowi. Ich odzież i włosy są w nieładzie, co dodaje scenie naturalności.
Fotografia pochodzi z albumu Ireny Hodbod, który zawiera pamiątkowe zdjęcia z wakacji w Grybowie. Nie jest opisana, więc tożsamość dziewczynek pozostaje nieznana. Możemy jedynie spekulować na podstawie ich wyglądu i statusu materialnego. Autorzy wpisu zostawiają znak zapytania co do ich losów podczas wojny, wyrażając nadzieję, że przetrwały.
Na zdjęciu doskonale widoczne są drzwi do kamienicy należącej do Kasy Zaliczkowej, w której obecnie mieści się Bank Spółdzielczy. Wiktoria Zięba-Firek z domu Walor w nagraniu opisała tę scenę. Jej ojciec, Franciszek Walor, w 1939 roku odkupił od cukiernika Michała Studnickiego restaurację widoczną po lewej stronie. Na powiększeniu można odczytać napis „Śniadania – Obiady – Kolacje”. Po prawej stronie widać fragment witryny sklepu z porcelaną i szkłem Izaaka Einhorna. Kasa i biura banku mieściły się na piętrze.
Wspomnienia o sklepie Einhorna, restauracji, próbach teatru społecznego i orkiestry, a także o mieszkańcach kamienicy – Landauach, Einhornach, Stubach, Walorach, Gostwickich i Cwynarach – zostały zarejestrowane w filmie „W pamięci unieść świat…”. Tytuł nawiązuje do wiersza Stanisława Barańczaka „jeżeli porcelana to wyłącznie taka”. Film zaprezentowano grybowianom rok temu.
Fotografia trafiła do autorów wpisu w maju tego roku jako kolejny element układanki dotyczącej historii Grybowa. Wkrótce wnuczka i prawnuk rodzeństwa Einhornów, Barbara i Markus, odwiedzą miejsce, gdzie mieszkał i pracował Izaak. Dziękujemy P. Marcjannie Reiff za udostępnienie albumu Babci Ireny.
Źródło: Grybów
Fot. facebook.com