Letni poranek 9 sierpnia przywitał wędrowców rześkim powietrzem i słońcem – idealna pogoda, by wyruszyć na szlak i odkrywać mniej znane zakątki Beskidu Sądeckiego. Tym razem celem była Dolina Popradu, która swoim urokiem potrafi zaskoczyć nawet najbardziej wymagających miłośników górskich wędrówek.
Szlakiem ku granicy: Piwowarówka i Kaplica Ludzi Gór
Trasa prowadziła zielonym szlakiem w stronę granicy. Po drodze uczestnicy wyprawy minęli Piwowarówkę oraz wyjątkową Kaplicę Ludzi Gór pod wezwaniem św. Antoniego, ukrytą wśród beskidzkich lasów. To miejsce, które warto zobaczyć, nie tylko ze względu na walory duchowe, ale także malownicze położenie.
Dalsza część wędrówki wiodła w kierunku Eliaszówki i Obidzy – miejscowości, które oferują rozległe widoki na Dolinę Popradu i okoliczne pasma górskie. Cisza, szum lasu i górskie polany tworzą atmosferę, która pozwala zapomnieć o codziennym zgiełku.
Dolina Popradu – zielone serce Beskidu Sądeckiego
Dolina Popradu to region, który często porównywany jest do Szwajcarii ze względu na swoje naturalne piękno. Zielone wzgórza, krystalicznie czysta rzeka i malownicze wsie przyciągają turystów szukających kontaktu z naturą. Jak podkreślają autorzy relacji, czasem nie trzeba jechać daleko, aby poczuć się jak na końcu świata – wystarczy odkryć uroki najbliższej okolicy.
Wędrówka ta jest doskonałym przykładem, że Beskid Sądecki ma wiele do zaoferowania zarówno doświadczonym turystom, jak i rodzinom z dziećmi. Szlaki są dobrze oznakowane, a krajobrazy – niezapomniane.
Źródło: Gmina Piwnicza-Zdrój
Fot. facebook.com